
Zbiory malarstwa Instytutu Józefa Piłsudskiego w Ameryce pełnią dość szczególną rolę. Sale Instytutu, wypełnione polskim malarstwem, przenoszą bowiem z przestrzeni brooklyńskiego Greenpointu do pejzaży niziny środkowoeuropejskiej i pasma Karpat. Warto zatem wyruszyć tropem pejzażowym tych zbiorów, postrzegając obrazy jako elementy emocjonalnego wehikułu czasu i przestrzeni.
Wyczółkowski, Leon "Fasada Sukiennic i widok kościoła Mariackiego w Krakowie"
Spacer po polskim pejzażu rozpocznę od akwarel Leona Wyczółkowskiego, przedstawiających polskie miasta. Uliczka prowadząca na rynek warszawskiego Starego Miasta, dachy staromiejskich kamienic czy widok na krakowskie Sukiennice i wieże Kościoła Mariackiego stanowią bowiem najbardziej czytelne i jednoznaczne obrazy przywołujące polską przestrzeń. Ich natychmiastowość w ewokowaniu dwóch kluczowych miast polskich podkreśla walor emocjonalny — z jednej strony związany z długą, sięgającą czasów piastowskich historią Polski, z drugiej z nieujarzmionym miastem, podnoszącym się z gruzów, symbolicznym punktem odniesienia dla współczesnej polskości. Wyczółkowski, tworzący w nurcie Młodej Polski i poszukujący polskiego idiomu malarskiego, był świadomy symbolicznych walorów tego typu wedut. Był uczniem innego wielkiego malarza, którego obraz chciałbym przywołać — Wojciecha Gersona. Jego olejny obraz Rysy w Tatrach stanowi ślad niezwykłej postawy artystycznej Gersona. Ten wybitny nauczyciel warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych był pasjonatem pieszych wędrówek. Wiele jego ścieżek prowadziło właśnie w Tatry, które wielokrotnie przedstawiał w swoich obrazach. Realistyczny, pełen wzniosłości obraz Rys przenosi nas od miejskiego krajobrazu do kontemplacji natury.
Fałat, Julian "Jesień w górach"Dziką przyrodę kontempluje również Julian Fałat. Jego akwarela przedstawiająca górski potok w Bystrej została namalowana jednak już w zupełnie innej manierze — sensualnego, impresyjnie rozświetlonego pejzażu. Czuć w tym obrazie umiłowanie miejscowości, w której artysta osiadł, gdy przeszedł na emeryturę z funkcji rektora krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Zjeździwszy artystyczną Europę — prace na wykopaliskach w Odessie, studia w Zurychu i Monachium, podróże po Włoszech, wizyty w Berlinie — wybrał na swój dom właśnie Bystrą, małą, urokliwą miejscowość w Beskidzie Śląskim. Podobnie emocjonalny stosunek można odczuć w jego akwareli Jesień w górach.
Śladem artystycznych peregrynacji na wschód jest akwarela innego słynnego malarza — Juliusza Kossaka. Jego Przeprawa rotmistrza pancernego przez Dniestr odsyła do Kresów i czasów wielkości Rzeczypospolitej, choć już chyliła się ona ku upadkowi. Czasy siedemnastowiecznych wojen tureckich, pogranicze Pokucia i Podola — czyli Kresy Rzeczypospolitej — ten sienkiewiczowski trop jest obecny w historyzującej akwareli, podkreślając symboliczne terytoria związane z tożsamością dawnej Rzeczypospolitej i będące punktem odniesienia dla polskiej świadomości w okresie braku własnego państwa.
Podobny nastrój kresowej przestrzeni emanuje z olejnych pejzaży Józefa Chełmońskiego (Czwórka) i Alfreda Wierusza-Kowalskiego (Myśliwy na saniach). Polski pejzaż stanowi także tło dla batalistycznych kompozycji Wojciecha Kossaka (Józef Piłsudski na Kasztance, Potyczka).
Charakter tych zbiorów w znacznej mierze określony został wrażliwością Aleksandra Mełenia-Korczyńskiego, działacza polonijnego związanego z Instytutem. To właśnie z jego donacji pochodzą najważniejsze dzieła malarskie: między innymi słynna Czwórka Józefa Chełmońskiego, akwarele Leona Wyczółkowskiego, część prac Kossaków czy akwarelowy szkic Jana Matejki.
Jego kresowy i wieloetniczny rodowód (urodzony pod Kijowem, z rodziny polsko-ukraińskiej), a zarazem świadomy wybór polskiej tożsamości wydają się w kontekście tej kolekcji obrazów nie bez znaczenia. Polski pejzaż w zbiorach Instytutu tchnie melancholijną aurą, poczuciem odległości i bezkresu, a zarazem bliskości, żywego emocjonalnego związku i żewnej tęsknoty. Wydaje się, że taką kolekcję obrazów mógł stworzyć właśnie ktoś, kto odnajdywał się w micie kresowym — wizji różnorodnej, wieloetnicznej i bogatej Rzeczypospolitej, która po II wojnie światowej mogła już być tylko śniona. Śniona obrazami polskiego malarstwa.
Zapraszamy do Wirtualnego zwiedzania Instytutu.
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa
Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej








