NetgearW miarę wzrostu wykorzystania cyfowego zapisu informacji, archiwa zaczynaja przywiązywać coraz większą wagę do mediów w postaci elektronicznej. Dotyczy to zarówno archiwów klasycznych które digitalizują swoje zasoby, jak i instytucji ktore archiwizuja dokumenty i zapisy powstałe w ostatnich dekadach, które sa w coraz większym stopniu cyfrowe od początku ich powstania (‘born digital’).

Zapis cyfrowy wymaga zupełnie innego podejścia do problemu zachowania i zabezpieczenia zasobów archiwalnych. W jednym z poprzednich blogów rozważaliśmy oprogramowanie do inwentaryzacji zasobów, tutaj chciałbym przedyskutować problem pojemności pamięci cyfrowej, potrzebnej do przechowywania zasobów.

Zapis informacji w postaci cyfrowej poprzedza oczywiście powstanie komputerów. Karty dziurkowane były uzywane od poczatku 19 wieku - w krosnach (Joseph Jacquard), w przetwarzaniu informacji (Siemion Korsakow), w opracowywaniu danych spisu powszechnego (Herman Hollerith). Jeszcze niedawno maszyny cyfrowe Odra używaly (za IBM) kart dziurkowanych do zapisu programów i danych. Wkrótce zostały one zastąpione papierową taśmą perforowaną, ale prawdziwe przyspieszenie spowodowało dopiero użycie zapisu magnetycznego. Rewolucja komputerowa to pamięc dyskowa: najpierw mainframe, potem stacje robocze, komputery osobiste, laptopy - to wszystko istniało dzieki możliwości zapisu informacji na dyskach twardych i przenośnych dyskietkach. Dysk twardy ma chyba najdłuższa historię rozwoju technologicznego, i jest do dziś podstawowym medium zapisu danych w Internecie oraz w większości komputerów stacjonarych i laptopów.

Dziś w południe swoje elektroniczne podwoje otwiera Publiczna Biblioteka Cyfrowa Ameryki (Digital Public Library of America). Po dwój latach przygotowań biblioteka startuje z 2 milionami zdigitalizowanych obiektów - ksiażek, obrazów, zdjęć, manuskryptów itp. dostępnych publicznie dla wszystkich bez żadnych ograniczeń. Twórcy traktują ten zasób tylko jako początek rosnącej biblioteki, która ma w planie udostępnianie dziedzictwa kulturowego świata.

Jak zawsze, obecne reguły prawa autorskiego ograniczają zakres dostępności do dzieł powstałych przed rokiem 1923. Celem intensywnych prac Biblioteki są takie zmiany w istniejącym prawie, ktore umożliwiłyby dostęp online do zasobów w okresie czasowym typowym dla innych chronionych zasobów intelektualnych (jak np. patenty), tj. w okresie 10 do 15 lat.

Marek Zieliński, 18 kwietnia 2013

Może Cię też zainteresować:

Przedstawiamy archiwum jednego z mniej znanych rozdziałów polskiej historii okresu II Wojny światowej - Samodzielnej Ekspozytury Wywiadowczej „Estezet” Oddziału II Sztabu Naczelnego Wodza. Powstanie ekspozytury o nazwie "Estezet" w Nowym Jorku uzgodnione zostało w sierpniu 1941 r. kiedy to podpisana została również wstępna umowa na temat współpracy wywiadowczej pomiędzy służbami polskimi i amerykańskimi. Placówka działała pod przykrywką w Konsulacie Generalnym RP w Nowym Jorku.

Losy tej kolekcji archiwalnej są bardzo tajemnicze. Akta placówki "Estezet" zostały zabezpieczone przez jej pracownika majora Mariana Chodackiego. W 1945 roku, po cofnięciu uznania Rządowi RP na emigracji mjr. Chodacki przekazał kolekcję siostrom zakonnym ze zgromadzenia The Holy Family of Nazareth w Filadelfii. Mjr. Chodacki był znaną postacią w świecie Polonii nowojorskiej, a w latach 1949 - 51 był dyrektorem Instytutu Piłsudskiego. Prawdopodobnie wtedy postanowił, że uratowane przez niego archiwalia powinny kiedyś stać się własnością Instytutu. 16 grudnia 1949 napisał  "W wypadku mej śmierci przekazuję Instytutowi J. Piłsudskiego w New Yorku akta i dokumenty znajdujące się pod moją opieką, częściowo jako depozyty, częściowo uratowane w marcu 1945 roku w przewidywaniu rozwoju wypadków".

Major Chodacki obmyślił skomplikowany system wydobycia archiwaliów od sióstr zakonnych. Potrzebne było hasło słowne, adres i poświadczenie odbioru. Te elementy zostały przekazane na osobnych kartkach różnym osobom, które w wypadku śmierci Chodackiego miały je przekazać władzom Instytutu. Wszystkie archiwalia trafiły do Instytutu w 1959, wiele lat przed śmiercią Chodackiego, która nastąpiła 26 czerwca 1975 roku. Wtedy właśnie okazało się, że wola Chodackiego została spełniona wcześniej co poświadczyła siostra Mary Rose, Przeorysza The Holy Family of Nazareth.

Samodzielna Ekspozytura Wywiadowcza “Estezet” swoim zasięgiem obejmowała: Stany Zjednoczone, Kanadę, Brazylię, Argentynę, Chile, Paragwaj, Urugwaj, a także Peru oraz Boliwię, i posiadała placówki w innych miastach Sanów Zjednoczonych jak również w wymienionych krajach. Głównymi zadaniami placówki były: obserwacja sytuacji wojskowej i politycznej krajów obu Ameryk, stanu i rozwoju Polonii, agitacji i penetracji komunizmu ze specjalnym uwzględnieniem jego stosunku do Stanów Zjednoczonych i Kanady oraz spraw polskich, a także stanu, rozwoju i postawy towarzystw ukraińskich oraz analiza prasy mniejszościowej (polskiej, niemieckiej, ukraińskiej, czeskiej, słowackiej, litewskiej i żydowskiej).

Najciekawszą jej część stanowią materiały organizacyjne, które przedstawiają organizację sieci placówek wywiadowczych na świecie ze szczególnym uwzględnieniem Ameryki Północnej i Południowej, i tę część udostępniamy dziś online. Dużą część kolekcji stanowią materiały współpracy z amerykańskim FBI oraz Foregin Economic Administration oraz z Anglikami. Dla badacza interesujące mogą być także materiały będące dziennikiem działań i obserwacji amerykańskiej rzeczywistości przez nowojorską placówkę w latach 1944-1945. Dalsze części kolekcji będą udostępniane online w miarę możliwości. Całe archiwum jest dostępne dla badaczy na miejscu w Instytucie.

Archiwum zostało zdigitalizowane dzięki pomocy Instytutu Pamięci Narodowej, którego archiwiści pracowali w Instytucie Piłsudskiego oraz w IPN. Kolekcja została zeskanowana w Nowym Jorku a opracowywana jest w Warszawie. Jesteśmy szczególnie wdzięczni Andrzejowi Pieczunce z IPN za pomoc w organizacji pracy i nadzór nad jej wykonywaniem.

Zapraszamy do odwiedzenia! Prosimy również wszystkich korzystających o wypełnianie Ankiety użytkownika. Dane z ankiety pozwolą nam na lepsze spełnianie oczekiwań naszych gości Internetowych.

{plusone}

Każdego roku odbywają się konferencje organizowane przez środowiska polonijne na świecie. W tym roku członkowie Rady Instytutu wezmą udział w trzech konferencjach naukowych odbywających się na terenie Stanów Zjednoczonych i Europy.

W dniach 15-16 maja 2013 odbędzie się konferencja i spotkanie naukowe Polish-American Historical Association (PAHA). Konferencja będzie miała miejsce w University at Buffalo, The State University of New York. PAHA jest organizacją pożytku publicznego która skupia naukowców zajmujących się badaniami nad Polonią. Powstała w roku 1942 jako część Polskiego Instytutu Naukowego, od 1948 jest niezależnym towarzystwem naukowym.

W dniach 14-15 czerwca 2013 odbędzie się konferencja prezentująca badania naukowe Polaków w Ameryce w wilelu dyscyplinach nauki. Konferencja jest organizowana przez Polski Instytut Naukowy w Ameryce (Polish Institute of Arts and Sciences of America - PIASA) i odbędzie się Waszyngtonie. PIASA powstała w 1942 r. początkowo jako kontynuacja na czas okupacji Polskiej Akademii Umiejetnosci w Krakowie a od lat powojennych jako niezależna organizacja. PIASA  skupia polsko-amerykańskich uczonych, posiada bibliotekę i archiwum oraz galerię sztuki.

Jak każdego roku uczestniczyć będziemy także w Stałej Konferencji Muzeów, Archiwów i Bibliotek Polskich na Zachodzie (MAB), w której biorą przedstawiciele instytucji polskich działających w Europie Zachodniej i w obu Amerykach. Kolejne spotkanie MAB odbędzie się we wrześniu 2013 r. w Budapeszcie. Podczas konferencji przedstawione zostaną referaty dotyczące 150 Rocznicy Powstania Styczniowego i historii polsko-węgierskiej.

Iwona Korga, 2 kwietnia 2012

Może Cię też zainteresować:

Przy omawianiu zderzenia nauk bibliotecznych, archiwistycznych itp. z komputeryzacją i Internetem, centralne miejsce zajmują metadane i sposób ich wyrażania. Metadane to dane o danych, opisy, wyciągi, oznakowania, indeksy, katalogi itp. Ten artykuł jest wstępem do dyskusji i omówienia różnych aspektów metadanych i ich zastosowań.

Dlaczego w ogóle potrzebne są nam metadane? Najprostszą odpowiedzią jest “dlatego, że komputery są raczej nierozgarnięte”. Niech nas nie zmyli fakt, że umieją grać w szachy lepiej od ludzi - to jest zadanie względnie proste w porównaniem ze zrozumieniem języka naturalnego. Ale mimo tego, że są nierozgarnięte, komputery są w stanie przetworzyć dużo więcej informacji w dużo krótszym czasie niż mózg człowieka, więc jest w naszym interesie tlumaczyć zdania języka naturalnego na język zrozumiały przez komputery.

Krótka wymiana zdań, zrozumiała przez rozmówców, np. “Jurek, znajomy mojego wuja, urodził się w Bielsku w latach piećdziesiątych” jest dla komputera zupełnie nie do odcyfrowania. Nie jest w stanie zidentyfikować Jurka, mnie, mojego wuja, Bielska ani też daty. Aby to było możliwe, trzeba biedakowi trochę pomóc.

Zanim przejdę do szczegółów, krótkie wprowadzenie dwóch pojęć które będą nam dalej przydatne: składnia albo syntaktyka, i semantyka (powiązana z ontologią). Składnia to zestaw reguł (w miarę możności ściśle zdefiniowanych) jakimi posługuje się jakiś język. Semantyka (a w jej rozszerzeniu ontologia) dodaje ‘znaczenie’ - zajmuje się nie tym, jak zdanie jest zbudowane, ale tym, co ono znaczy. Języki naturalne posiadają obie cechy, często mocno ze sobą splątane. W konstrukcji języków komputerowych te dwa elementy są zwykle łatwe do rozdzielenia. Na przykład zdanie z języka BASIC

FOR i = 1 to 12 STEP 2
PRINT i
NEXT

ma bardzo ściśle określoną składnię z pewnymi opcjami, np. STEP 2 można opuścić, ale NEXT jest wymagane. Znaczenie, czyli semantyka, to działanie tego programu w komputerze, który dokona pewnych operacji: przyjmie dla zmiennej i wartość 1, wykona polecenie w drugiej linijce (wydrukuje wartość i), a po dotarciu do polecenia NEXT powróci do początku, powtarzając proces z wartością i = 1+2 itp. Można powiedzieć, że komputer ‘rozumie’ znaczenie tego zdania.

PARTNERZY
mkidn
bn
senat
ndap
msz
dn
psfcu
nyc